Chef  Paweł Śliwa

O chefie

Zarówno kiedy był dzieckiem, jak i teraz kiedy jest szefem, kuchnia była i jest dla niego placem zabaw. Miejscem gdzie pewnie się czuje. Szkołę gastronomiczną skończył w 2005 r., od tamtej pory gotuje bez przerwy w warszawskich restauracjach - między innymi Dom Polski, Kamanda Lwowska, Pari Pari, Valadier, Hotel Bristol, Bel 8 i Florian Ogień Czy Woda, w której spotkać go można obecnie.

Gotował i szefował również przez dwa lata dla cateringu dietetycznego Sztuka Jedzenia, pogłębił tam wiedzę z zakresu odpowiednio zbilansowanego (pod odpowiednią dietę), zdrowego jedzenia.

Od 5 lat pełni funkcję szefa kuchni. Jest smakoszem, ale nie próżnym - mała, prosta rzecz jest w stanie go zaspokoić. W ciszy, w skupieniu buduje kompozycje estetycznie smakowe na swojej scenie czyli talerzu.

Robi dania z produktów polskich, często zapomnianych np. bulwa słonecznika czyli obecnie modny topinambur, skorzonera, która gościła na naszych stołach w latach 70-80, a później o niej zapomniano, ogony wołowe, policzki, grasica, która kilka lat temu lądowała w masarni do kosza na odpadki a dziś święci triumfy w gwiazdkowych restauracjach.

Miasta

Warszawa + 50 km

Języki obce

polski

Recenzje

Nela (11 września 2016)

Pyszne jedzenie, ładnie podane, sympatyczny kontaktowy człowiek. Jako gość nie zauważyłam niczego co wzbudzałoby jakiekolwiek wątpliwości. Sama idea zaproszenia kucharza do domu jest rewelacyjna. Można się poczuć niczym w filmie kostiumowym, mieć "własnego" kucharza...

Magdalena (11 września 2016)

Idealnie pasował do charakteru imprezy, nie narzucający się, nie dominował, a jednocześnie pozostawał w kontakcie z gośćmi. Tatar - zbyt duża porcja, zupy dla dorosłych i dzieci - zbyt duże porcje.

Marta (15 lipca 2016)

Miły kucharz dzięki, któremu poznałam smak żółtego buraka i jałowcowego pudru. Fajne dania oparte na polskiej kuchni, ale będące wynikiem poszukiwań ciekawych zestawień i produktów

Monika (15 lipca 2016)

sympatyczny, kontaktowy, dobrze gotuje. doskonała przystawka, słabszy deser (wersja na dokładkę była smaczniejsza).

Agnieszka (15 lipca 2016)

Fajna wyobraźnia i kreatywność w kuchni. Miłe, przyjazne usposobienie. Proponuję, abyś jeszcze śmielej podchodził do rozmowy z gośćmi przy stole. Wchodzisz łatwo w interakcje, ale raczej po inicjatywie z drugiej strony. A czasami gości trzeba trochę bardziej zanimować, wciągnąć w Twoją historię z Twojej inicjatywy. Chyba, że jasno widzisz, że sobie tego nie życzą. W innych przypadkach zawsze warto próbować. Tradycyjne polskie smaki w świetnych zestawieniach i pięknym wydaniu! Ogon wołowy cudownie delikatny i aromatyczny. Fajny pomysł z musem z kiszonej kapusty w daniu głównym - świetna przeciwwaga dla dominujących smaków. Sernik z sosem jagodowym idealnie dopełnił całość - i to w obydwu postaciach, bo prosiłam o dokładkę! Rzadko jadam tradycyjne polskie smaki, ale w takiej postaci są świetne!

Bogdan (15 lipca 2016)

Miły, kompetentny , nie narzucający się , stara się czymś zaskoczyć

Bogdan (15 lipca 2016)

Bardzo fajnie dobiera menu. Sympatycznie i bez zadęcia prezentuje potrawy. Fajna komunikacja z gośćmi. Dla mnie rewelacja. Bardzo delikatne smaki, wywarzone dodatki, super sosy, doskonale przyprawione. Smak mięsa wydobyty perfekcyjnie.

Dostępne menu