Chef  Bartłomiej Kuzianik

O chefie

Jako kucharz pracował w Anglii, Francji, Norwegii i Hiszpanii. Szkolił się pod okiem najlepszych w tym kraju (Amaro, Chrząstowski). Zwiedził prawie 30 krajów, a autostopem przejechał prawie 30 tys. km. Jeżeli dodać do tego charakterystyczny dla młodego wieku entuzjazm i zapał, który towarzyszy Bartkowi w kuchni, to macie właśnie przedsmak jego kulinarnych kreacji.

Miasta

Poznań + 50 km

Języki obce

polski, angielski, francuski

Recenzje

Edyta (23 grudnia 2017)

Wszystko było zgodnie z ustaleniami i na czas.

Magdalena (8 kwietnia 2017)

GOŚCIE ZAUROCZENI POSTAWĄ SZEFA I PAŃ KELNEREK. NIE SCHODZĄCY UŚMIECH Z TWARZY, ŻYCZLIWOŚĆ, CHĘĆ POMOCY. WSPANIAŁ EKIPA GODNA POLECENIA.

Edyta (24 grudnia 2016)

Jedzenie było pyszne, a obsługa sprawna i terminowa.

Magda (29 lipca 2015)

Jak dla mnie super. Kuchnia wege w odsłonie smacznej, ciekawej i bardzo różnorodnej, to mi się najbardziej podobało. Najlepszy był glut z algami ;)) Dlatego, że coś tak jednorodnego i dziwnego w konsystencji może mieć wyciągnięty konkretny smak nabyty z czegoś innego. Bardzo też polubiłam twarożek ze słonecznika z burakiem. Zupa była przepyszna, w moich klimatach, choć jak na starter podałabym coś mniej pikantnego. Ale ogólnie była pyszna. Deser bardzo fajny, lubię połączenie kwaśnego ze słodkim. Ogólnie bardzo podobało mi się to, że każdy talerz był właściwie zestawem różnych smaków do degustacji, w dodatku super podanych. To były dania tak podane, że trudno byłoby je powtórzyć w domu - ze względu na techniki robienia, wielość elementów oraz produkty (włosy z papryki, posypka z drożdży itd.). Jak dla mnie super. Choć nie jest to moja kuchnia na co dzień ;). Na kolację prawdziwą danie główne mogłoby być na ciepło, a to co było na kolacji, potraktować jako ciekawe startery. Zasugerowałabym również większą śmiałość przy pierwszym kontakcie, później było swobodnie, ale początek trochę z dystansem :) Smaki mieszczące się w ramach klasyki z bardzo ciekawymi nutami. Taka kolacje mogłabym zaproponować mojej rodzinie, która uwielbia klasykę z elementami szaleństwa. Raki jak dla mnie trochę za słone (pamiętam smak raków prosto z jeziora wrzuconych na wrzątek) , ale wszyscy stwierdzili, że były super, więc nie będę marudzić ;) Cały starter był świetny ogólnie, i najbardziej mi ze wszystkiego smakował, no i ta dymka i różnorakie redukcje!!!. Danie główne - nie znam się na mięsie, moim zdaniem było pyszne i ładnie podane, może nieco za mało ciepłe. Sos holenderski the best, zakochałam się. Deser z całości najmniej mi przypadł mi do gustu - za dużo ryzu, za mało czekolady ;) Co nie znaczy, z enie smakował. Po wyszukanym starterze i fajnym daniu głównym ten deser miał za mało "tego czegoś". Konwencja, bliskość chefów, możliwość pogadania o potrawach, luźna atmosfera no i same potrawy. Oraz to, że mogłam zjeść coś bardziej wyszukanego nie w knajpie, ale w atmosferze przyjacielskodomowej, na luzie.

Magda (29 lipca 2015)

Idealny wybór dla osób interesujących się kuchnią wegańską i zdrowym żywieniem. Przyjemna, lekka i ciekawa kolacja. Dobrze dobrane towarzystwo, intrygujące chefowie i fajne oczekiwanie na smak - lekka adrenalina :)

Ewa (29 lipca 2015)

Bardzo ciekawe menu. Wyrafinowane smaki i duża niespodzianka. Bardzo mi smakowały wszystkie potrawy i podobała się prezentacja. Chętnie niektóre spróbuję zrobić w domu. Najsłabszym ogniwem był deser, ale chyba dlatego że nieco odstawał od głównych dań choć był smaczny. Trochę mało wyrafinowany, nadrabiał prezentacją. Przystawka i danie główne były super. W przystawce najciekawsze były dwa sposoby podania dymki, natomiast w daniu głównym sos holenderski i warzywa - świetne. Bartek podaje tradycyjne potrawy w nowoczesny i wyrafinowany sposób. Świetnie porusza się po kuchni i jest zorganizowany. Mam wrażenie że potrafi zaskoczyć nawet najprostszym daniem. Bardzo fajna kuchnia, wydaje się spójna. Byś może ta zmiana w menu z dziczyzny na wieprzowinę była delikatnym rozczarowaniem, ale pozostałe smaki to wynagrodziły. Czekam na przepis na czerwoną dymkę :) Bardzo podobała mi się atmosfera i dobry kontakt zarówno z organizatorami jak i kucharzami. Był to miło i smacznie spędzony wieczór.

Monika (29 lipca 2015)

Choć składniki banalne, to efekt końcowy bardzo ciekawy. Fajne, eleganckie dania, klasyka która potrafi zaskoczyć.

Dostępne menu